PROLOG
Siedziałam właśnie z Samantą i Katriną w klubie. Sączyłyśmy właśnie drinka, kiedy nagle usłyszałyśmy krzyk i do sali wbiegła dziewczyna, była cała umazana krwią, krzyczała coś, że biją jej chłopaka, ale wszyscy byli za bardzo w szoku, aby coś zrobić. Postanowiłyśmy z dziewczynami uciekać, dobrze że nie dopiłyśmy drinka i mogłyśmy jechać moim samochodem. Gdy dobiegłyśmy do auta poczułyśmy się bezpiecznie. Już odjeżdżałyśmy, gdy nagle ktoś wybiegł na środek drogi. Był to wysoki blondyn ubrany w bluzkę z napisem "Crazy Mofos", niebieskie jeansy i białe buty z Nike. Bluzkę miał całą we krwi. Zatrzymałam się, bo myślałam że to chłopak tej dziewczyny z klubu. Blondyn wsiadł do auta.
- Jedź, szybko. - powiedział z mocno irlandzkim akcentem.
- Ale dokąd? - zapytałam.
-Jak najdalej, najlepiej do pobliskiego lasu.
- Nie będę jechać do żadnego lasu, to za daleko.
- Rób co mówię, kurwa. - wiedziałam, że jest zły, więc nic więcej nie mówiłam. Gdy dojechaliśmy do lasu kazał mi się zatrzymać.
- Nic nie wiecie, nic nie widziałyście.- powiedział to groźnym głosem, więc bez żadnych konsultacji i zbędnych pytań przytaknęłyśmy głową.
Od tego dnia minął tydzień. jutro rozpoczęcie roku szkolnego.
super się zapowiada !
OdpowiedzUsuńczekam na next !
informuj mnie @xAgata_Sz :)
Zapraszam do mnie:
http://envy-fanfiction.blogspot.com/
http://xiwanttobelovedbyyou.blogspot.com/
Nie ma sprawy. Dziękuje za komentarz.
UsuńZapowiada się super mój nie grzeczny Niall proszę informuj mnie @louis1dharrys
OdpowiedzUsuńWięc tak: JEST NORMALNIE ZAJEBISTY czekam na kolejny rozdział proszę informuj mnie:) @louis1dharrys
OdpowiedzUsuńWięc tak: JEST NORMALNIE ZAJEBISTY czekam na 1 rozdział proszę informuj mnie:) @louis1dharrys
OdpowiedzUsuń